Elipse
Powrót

Szkice

27.03.2024

Czemu Antek boi się trolli?

autorka: Katarzyna Lemańska

„[…] bardzo ważne jest odtabuizowanie języka i tematów związanych życiem i twórczością osób z niepełnosprawnościami”.

Nie wiem, czym różni się troll od gnoma, orka czy skrzata domowego, ale ich fizjonomia ma odrzucać. Popkultura, zwłaszcza opowieści fantasy, komiksy czy filmy animowane dla dzieci, reprodukuje obraz potworów jako istot „potwornych”, które nie mieszczą się w normie wyznaczanej przez większość. Potwory są dziwne i dzikie, a to wzbudza lęk i separuje. Są oczywiście wyjątki jak Stworek z „Harry’ego Pottera” czy Shrek, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę – „potworność” to po prostu inność. Dlatego tak interesujące są dla mnie wytwory kultury, które odchodzą od tych schematów – jak twórczość Tori Wrånes, norweskiej wokalistki, artystki wizualnej i performerki. W 2018 roku w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie gościła jej instalacja site specific „Handmade Acoustics”. Zaprezentowała na niej między innymi performans „Sirkling”, inspirowany mitologią skandynawską. Leśne, queerowe stwory (bez zdefiniowanej płci) zagrały koncert. Osoby na co dzień wykluczone w sztuce – przebrane w kostiumy trolli – stają się wyjątkowe i postulują społeczną równość dla wszystkich. Sama Wrånes często występuje w kostiumie trolla i deklaruje, że mówi i śpiewa w języku trolli, obrazującym dla niej mroczną stronę ludzkiej natury Tori Wrånes, „Handmade Acoustics” (opis wystawy), Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski (dostęp: 27 lutego 2024). . Wspominam o tej artystce, chociaż adresuje swoje prace do dorosłych, ponieważ jako bezpośrednią inspirację wskazuje na nią Justyna Sobczyk, która w 2019 roku wyreżyserowała w warszawskim Teatrze 21 performans „Trolle”. Z kolei Iwona Bielska – niezależnie od przywołanych prac – zrealizowała w 2023 roku w Teatrze Razem w Gdańsku spektakl „Kto się boi Dzikich Stworów?”. Obydwie te propozycje dla młodej widowni odnoszą się do stereotypowego wizerunku osób z niepełnosprawnościami jako potworków, odmieńców czy dziwolągów, aby w dialogu z publicznością przełamać w niej strach przed odmiennością oraz tabu związane z zaburzeniami neuropsychicznymi i niepełnosprawnościami, a także umocnić w nich tolerancję.

„Trolle”, interaktywne zdarzenie teatralne Teatru 21, adresowane jest do uczniów klas I–III szkoły podstawowej „Trolle”, Teatr 21 / Centrum Sztuki Włączającej, reżyseria: Justyna Sobczyk, scenografia i kostiumy: Wisłomira Nicieja, muzyka: Sebastian Świąder, ruch: Agnieszka Kryst, produkcja: Paulina Uryszek, koordynacja: Wiktoria Siedlecka-Dorosz, obsada: Grzegorz Brandt, Anna Drózd, Katarzyna Dudek, Jan Adam Kowalewski, Anna Łuczak, Michał Pęszyński, Cecylia Sobolewska, Marta Stańczyk, Piotr Swend, premiera: 26 września 2019. . Pokazy prezentowane są także w weekendy dla dzieci od szóstego roku życia i ich opiekunów, ale największy potencjał partycypacyjny performansu wytwarza się z udziałem grup szkolnych, ponieważ jego osią dramaturgiczną Justyna Sobczyk uczyniła właśnie przestrzeń szkolnej klasy i wspólnotę uczniowską. Twórczyni deklaruje, że to zdarzenie (celowo nie stosuje terminu „spektakl”) „opiera się na wspólnej obecności, na dzieleniu klasy szkolnej razem z dziećmi i pracy na napięciach, które się wytwarzają, gdy nagle do klasy wchodzą «obcy», tytułowe trolle” Grzegorz Janikowski, „Warszawa. Premiera spektaklu «Trolle» Justyny Sobczyk”, PAP, 25 września 2019 (dostęp: 22 grudnia 2023). . Wcielają się w nie osoby aktorskie z Teatru 21. Niepełnosprawność intelektualna i zaburzenia neurorozwojowe (a warszawski zespół tworzą osoby aktorskie z zespołem Downa i w spektrum autyzmu) nie są w performansie tematyzowane wprost, przeciwnie – są niewidoczne „gołym okiem”, ponieważ występujący noszą maski całkowicie zasłaniające twarze oraz włochate kostiumy. Jednocześnie zabieg pojawienia się w szkolnej klasie – symbolicznej przestrzeni systemowego i społecznego ładu – Innych, dziwacznie wyglądających Stworów o charakterystycznym chodzie, jest niezwykle mocny.

Na pokazie w Centrum Sztuki Włączającej, który oglądałam w ramach 27. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży KORCZAK DZISIAJ, byli uczniowie trzeciej klasy szkoły podstawowej. Część z nich wszędobylskość trolli i opanowanie przez nie klasy zachęciło do zabawy i (w tym momencie umownej i tymczasowej) bliskości z osobami z niepełnosprawnościami. Tytuł mojego tekstu to pytanie, które postawiłam sobie, przyglądając się grupce pod przewodnictwem chłopca o imieniu Antek, która odmówiła interakcji z aktorami. Dlaczego? Performans odbywa się bez słów, aktorzy i aktorki są w kostiumach (trudno jest więc od razu zidentyfikować, czym przejawia się odmienność trolli), operuje się tu głównie delikatnym, zapraszającym do współudziału gestem i ruchem wypracowanym z choreografką Agnieszką Kryst oraz muzyką na żywo Sebastiana Świądra, co służy przełamaniu strachu zawartego w stereotypach i oswojeniu odbiorców z innością. Osoby aktorskie witają się życzliwie z publicznością, podając każdemu, kto wyrazi zgodę, rękę. Z łobuzerską przekorą pokazują nam kwiaty doniczkowe (ja swój pogłaskałam), co nawiązuje do natury, z której wszystko się wywodzi. (Tę autentyczną przekorę, którą Justyna Sobczyk nazywa zadziornością Grzegorz Janikowski, dz. cyt. , widać też w innych spektaklach Teatru 21 – może to ta naturalność osób aktorskich wywołuje w widzach niepokój, ponieważ przełamuje granicę między odbiorem postaci, nacechowanej pejoratywnie, a odbiorem osoby aktorskiej, która nadal funkcjonuje w sferze społecznego tabu?). Wreszcie zapraszają do wspólnej przestrzeni poza szkolnymi ławkami. To bardzo ważny moment, kiedy dzieci opuszczają symboliczną przestrzeń porządku, ale i często społecznej opresji, by z trollami usiąść w niehierarchicznym, równościowym „niemiejscu” albo „miejscu pomiędzy”. Paradoksalnie tym gestem twórcy wracają do antycznej definicji szkoły – greckiej skholḗ oznaczającej wolny czas przeznaczony na nauki, ale i na odpoczynek. Wzruszająco w tym kontekście napisała o „Trollach” Justyna Czarnota w ankiecie „Teatru”: „Mógłby być [performans – dop. K.L.] prezentowany w korporacjach czy instytucjach, bo w ujmująco prosty i czuły sposób zachęca widzów do momentu bliskości z osobami niepełnosprawnymi, ale też ze sobą nawzajem. Czytam go jako apel o miejsce na swobodę i szczerość w skostniałych systemach, którymi są nasze miejsca nauki i pracy” Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2019/2020” (ankieta), „Teatr” 2020, nr 7–8 (dostęp: 27 stycznia 2024). .

Mimo tej całej łagodności i życzliwości trolle nawet w ostatnich minutach performansu wzbudzają w niektórych dzieciach dystans, a czasami nawet mikroagresję. W zachowaniu obserwowanej przeze mnie grupki widziałam przede wszystkim strach – ale nie był to lęk przed dzikimi, futrzanymi stworami, ale przed człowiekiem pod kostiumem. Tym istotniejsza jest popularyzatorska działalność Teatru 21 i współtworzonego przez nie Centrum Sztuki Włączającej dotycząca sztuki artystów z niepełnosprawnościami, pedagogiki teatru, studiów o niepełnosprawności i włączania do kultury grup z różnymi niepełnosprawnościami. Zgodnie z tą edukacyjną misją po każdym pokazie „Trolli” odbywają się krótkie warsztaty dla uczniów prowadzone przez pedagogów teatru oraz aktorów Teatru 21, które mają pomóc odbiorcom i odbiorczyniom oswoić emocje i które zapewniają przestrzeń do podzielenia się przemyśleniami.

Działający od 20 lat integracyjny Teatr Razem, tworzony przez artystów z niepełnosprawnością intelektualną, wyprodukował z Gdańskim Teatrem Szekspirowskim swój pierwszy spektakl dla młodej widowni. Podczas pracy nad scenariuszem „Kto się boi Dzikich Stworów?” „Kto się boi Dzikich Stworów?”, Teatr Razem i Gdański Teatr Szekspirowski, scenariusz i reżyseria: Dorota Bielska, scenografia i kierownik zespołu: Jarek Rebeliński, muzyka: Piotr Kolasa oraz zespół Remont Pomp pod kierunkiem Jarka Marciszewskiego, wykonanie form plastycznych: Beata Tomczyk i Hubert Szmuc, wykonanie kostiumów: Anna Wilczyńska, reżyseria świateł: Piotr Cymerman, produkcja: Melania Szymerowska, obsada: Zofia Truskawka Kossakowska, Adam Kordowski, Małgorzata Błaszczak, Jarosław Fryckowski, Łukasz Gawlik, Agata Komorowska, Marysia Krzempek, Wojciech Leszczuk, Michał Milka, Jakub Moszyński, Agata Prud, Michał Tyburski, premiera: 2 grudnia 2023. Dorota Bielska nie inspirowała się bezpośrednio historiami o trollach Sam tytuł spektaklu i kostiumy mogą kojarzyć się z picturebookiem „Tam, gdzie żyją dzikie stwory” Maurice’a Sendaka z 1963 roku (polskie wydanie z 2014 roku). , ale rozmowami z zespołem aktorskim i ich improwizacjami na tematy strachu i dyskryminacji. Ostatecznie aktorzy zaprezentowali na scenie alternatywny, „dziki” świat, w którym zamknęły ich osoby normatywne. Niezwykle ważna jest w tej przestrzeni warstwa muzyczna i oświetlenie zmieniające efektowną scenografię Jarka Rebelińskiego, założyciela Teatru Razem, w zaczarowaną krainę. Reżyserka tak opowiadała o procesie twórczym: „W rozmowach z naszymi aktorami wyszliśmy od tematu strachu. Mówili oni, że wiele osób ich «nie lubi», bo się ich boi, tego, że się różnią od innych. Ale czym się tak naprawdę różnią, trudno powiedzieć. W trakcie naszych długich rozmów pojawił się pomysł innego, odrębnego, dzikiego świata […]. Ale kiedy poznajemy ten świat, poznajemy jego mieszkańców – Dzikie Stwory i ich historie i problemy, marzenia i nadzieje – zaczynamy je lubić, a tym samym przestajemy się ich bać” „Kto się boi Dzikich Stworów?” (opis spektaklu), portal gdansk.pl (dostęp: 27 lutego 2024). .

Do świata Dzikich Stworów, granych przez aktorów z niepełnosprawnościami, trafiają nastolatkowie Julka i Adam, w których z kolei wcielają się aktorzy pełnosprawni, Zofia Truskawka Kossakowska i Adam Kordowski. To z ich „normatywnej”, uprzywilejowanej perspektywy poznajemy codzienność osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi i dyskryminację, z jaką się spotykają. Julka i Adam już w pierwszej scenie sygnalizują, że nie rozumieją Stworów: „nie wiem, co mówią, nie da się nic zrozumieć, ciągle się tylko głupio śmieją!” Wszystkie cytaty pochodzą z udostępnionego mi scenariusza spektaklu. W tekście opieram się na scenariuszu i dokumentacji fotograficznej przedstawienia. . Ostatecznie z inicjatywy jednej z mieszkanek krainy osłuchują się z ich mową – okazuje się, że komunikują się w bliskich sobie językach (nastolatkowie szybko opanowują język Stworów, one zaś od początku ich rozumieją), a światy Dzikich i ich własny są do siebie bardzo podobne. Bohaterowie uczą się od siebie nawzajem, jak wyrażać swoje potrzeby, ale i jak budować granice – że krzyk tworzy tylko dystans, że nie każdy lubi bezpośredni kontakt fizyczny i lepiej zapytać o zgodę, że bardzo istotne w komunikacji jest słowo „przepraszam”, że Stwory mogą się śmiać z nerwów i strachu i nie warto interpretować cudzych zachowań i tików ruchowych czy głosowych bez poznania ich przyczyn – często neurologicznych. Ostatecznie lęk nastolatków przed innością mija. Twórcom zależało na oswojeniu widzów ze sposobem artykulacji aktorów i aktorek z zespołem Downa, już w didaskaliach autorka scenariusza sygnalizuje, że osoby aktorskie mają mówić naturalnie, nawet jeśli ich wymowa jest niewyraźna O kwestiach komunikacyjnych pisał Łukasz Rudziński – por. tenże, „Osoby niepełnosprawne grają dla dzieci – spektakl z mądrym przesłaniem”, Portal Regionalny trojmiasto.pl, 3 grudnia 2023 (dostęp: 27 lutego 2024). .

W spektaklu temat społecznej izolacji podjęty jest na kilku poziomach. Stwory nie znają drogi, którą można opuścić Dziką Krainę, są w niej uwięzione i cieleśnie, i symbolicznie przez społeczeństwo („Wy [do Julki i Adama – dop. K.L.] pewnie byście się stąd wydostali, ale ja się stąd nie wydostanę nigdy”). Kiedy Dzicy powtarzają gest uwięzienia, zamykając w klatce Julkę i Adama, których traktują jako zagrażających im intruzów, robią to ze wściekłości na prawne i obyczajowe ograniczenia, jakie są im narzucane: „Możesz sobie stąd iść, chodzić do notariusza, prowadzić samochód, założyć rodzinę, pójść na studia aktorskie, możesz wszystko, a ja muszę tu żyć z dzikimi stworami i nigdy się stąd nie wydostanę!”. Rozmowy o uczuciach, które te sceny wywołują, wydaje się konieczna, dlatego Teatr Razem organizuje zajęcia dla szkół podstawowych i średnich, przybliżające świat osób z niepełnosprawnością, dotyczące lęku przed nieznanym, oswajające z obcością i uczące akceptacji różnic między ludźmi.

W obydwu realizacjach inspirowanych postaciami trolli czy potworów – motywem nadal mocno zakorzenionym w opisywaniu osób z niepełnosprawnościami – bardzo ważne jest odtabuizowanie języka i tematów związanych życiem i twórczością osób z niepełnosprawnościami. Twórczynie koncentrują się więc przede wszystkim na komunikacji – w performansie Sobczyk niewerbalnej i opartej na interakcji z widzem, u Bielskiej zwerbalizowanej i sfabularyzowanej. Osoby aktorskie z wyraźną intencją zasłaniają swoją fizyczność za kostiumem – w spektaklu „Kto się boi Dzikich Stworów?”, podobnie jak w „Trollach”, osoby aktorskie poruszają się ze zwierzęcymi, „dzikimi” maskami na głowach (jednak niezasłaniającymi twarzy) i w futrzastym kostiumie. Kostium (forma) i maska mają zwizualizować młodym widzom, że postrzeganie osób z niepełnosprawnościami i określanie ich jako „potworów” jest krzywdzące. Wszyscy zasługujemy na równościowe traktowanie – postulują artyści Teatru 21 i Teatru Razem.

Katarzyna Lemańska – krytyczka teatralna, redaktorka. Stale współpracuje z „Notatnikiem Teatralnym” i „Didaskaliami”. Dyrektorka Festiwalu Nowe Epifanie w Warszawie i konsultantka programowa Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt w Toruniu. Członkini Komisji Artystycznej 26. i 28. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Interesują ją kwestie dostępności i niwelowanie barier kulturowych w teatrze dla dorosłych i młodej widowni oraz polski teatr G/głuchych.

Czytaj inne

Na głowie się nie mieści

29.03.2024

„W jakim stopniu udaje się w teatrze dla młodej widowni zachować uniwersalność charakteryzującą większość picturebooków – ich nieprzystawalność klasyfikacjom wiekowym odbiorców?”

Czytaj dalej

Nic o nas bez nas

13.03.2024

O głosie dziecka w teatrze dla młodej widowni oraz sposobach pracy z dziećmi podczas realizacji spektakli pisze Katarzyna Lemańska.

Czytaj dalej

Od okresu melodii do okresu wyrazu – o komunikacji niewerbalnej z małymi odbiorcami i metodach tworzenia spektakli dla najnajów

28.12.2023

„Projekty artystyczne z użyciem czy to znaków polskiego języka migowego, opatentowanych metod takich jak bobomigi Danuty Mikulskiej, czy po prostu naturalnych znaków i gestów służą wspieraniu i budowaniu komunikacji autentycznej, spotkaniu twarzą w twarz, oraz zwracają uwagę na negatywne skutki popularyzacji komunikacji cyfrowej”.

Czytaj dalej

Jak pisać z młodzieżą, a nie tylko dla młodzieży? – case study z pisania sztuki „Wychowanie Fizyczne”.

14.12.2023

„Do każdej wyprawy należy się przygotować. Myślę, że do wyprawy mającej służyć researchowi do pisania sztuki – szczególnie”.

Czytaj dalej

Czy dzieci i wilki uratują świat? Relacje „istot głęboko czujących” w dramatopisarstwie Katarzyny Matwiejczuk dla młodej widowni

21.04.2023

„Katarzyna Matwiejczuk proponuje namysł nad ekologią głęboką, której przedstawicielami są dzieci. W przeciwieństwie do zwolenników ekologii płytkiej, świadomych realnych przecież zagrożeń ekologicznych, bohaterowie opisanych sztuk nie szukają doraźnych rozwiązań […]”.

Czytaj dalej

Niedorosłe dorosłości. Co o czasie, przemijaniu oraz dojrzewaniu mówią Pourveur, Park i Bukowski?

27.03.2023

O refleksji nad subiektywnością czasu i odkrywaniem siebie w różnych okresach życia w dramatach Pourvera, Parka i Bukowskiego.

Czytaj dalej

Poszukiwanie samej siebie. Strategie reprezentacji bohaterów w teatrze dla młodzieży

16.02.2023

„Teatr dla młodzieży musi spełnić oczekiwania jednej z najbardziej wymagających grup odbiorczych. Jak ciekawie przedstawić postawy światopoglądowe młodych bohaterów?”

Czytaj dalej

Nowy język. PJM w spektaklach dla dzieci

29.06.2022

Krytyczka Katarzyna Lemańska analizuje wykorzystanie polskiego języka migowego w najnowszej dramaturgii dla młodych odbiorców i odbiorczyń. Jak osoby tworzące sztukę performatywną dopasowują się do potrzeb zróżnicowanej widowni?

Czytaj dalej

Co będziesz robił w sąsiedniej celi? – kilka subiektywnych myśli o tym, jak się rozwijać jako autor lub autorka sztuk dla młodej widowni w Polsce

21.02.2022

Jak się rozwijać jako autor lub autorka sztuk dla młodego widza? W jaki sposób doskonalić warsztat? Gdzie szukać inspiracji i tematów? A przede wszystkim – jak dotrzeć na teatralne sceny?

Czytaj dalej

Wycofać się i przeczekać. Hikikomori jako strategia przetrwania?

29.12.2021

Radykalną formą odosobnienia jako sposobu życia i zarazem metodą radzenia sobie z problemami jest hikikomori. Zjawisko to stało się głównym tematem sztuki Holgera Schobera, która ukazała się w 31. zeszycie „Nowych Sztuk dla Dzieci i Młodzieży”. Dzieło austriackiego autora udowadnia, że współczesna dramaturgia przeznaczona dla młodej widowni nie stroni od tematyki zaangażowanej społecznie, antycypując szerzej nieznany problem socjologiczny, polegający na rewolucyjnym podważeniu dotychczasowych praktyk współbycia z innymi.

Czytaj dalej