Start-stop-continue. Dramaturgie feedbacku
autor: Piotr Morawski
Tekst jest próbą zapisu wykładu performatywnego o roli osoby towarzyszącej w procesie dramatopisarskim, który odbył się 10 października 2025 w Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu w czasie Forum o współczesnej dramaturgii dla młodej widowni w Polsce.

Na scenie stoją trzy flipcharty z napisami START, STOP i CONTINUE.
1.
staję przy flipcharcie
START
Rok 2023
Początek przygody
Początek procesu
Ale dla mnie: początek mojej własnej przemiany zawodowej
Po latach pracy redaktora zaczynam wspierać osoby twórcze
Nie wiem, jak to się robi
Nie mam języka, nie mam metody
Mam intuicję
Wiem tylko, że nie chcę mówić, co ja bym zrobił ani jak ja bym to napisał
Widzę, dokąd mnie ciągnie, ale nie wiem, jak daleko mogę się posunąć
Żeby nie było w tym za wiele mnie
Bo tyle wiem – to nie o mnie
Buduję fasadę – znam trochę tekstów
Dużo mówię o choreografii i relacyjności
Chowam się za tym, co napisał ktoś inny
brakuje mi pewności, ale może to dobrze
Najbardziej się boję, że zacznę objaśniać świat
Rozmawiamy
Ktoś pisze, ja czytam
Rozmawiamy
pisanie, czytanie
rozmowa
Czym jest dla ciebie tekst?
Co sprawia, że piszesz?
Od czego zaczynasz?
Czego szukasz w pisaniu?
Co w tobie chce się odezwać?
staję przy flipcharcie
STOP
Rok 2023
Kończę pracę w „Dialogu”
Po prawie piętnastu latach
Czuję ulgę
Ale i strach, że wszystko się kończy
Jeszcze nie wiem, że się nie kończy
Ale czuję, jakbym stracił kawałek siebie
Bolało
To nie było tylko zakończenie pracy
To był koniec pewnej roli
w której wiedza dawała mi poczucie bezpieczeństwa
Koniec języka, w którym czułem się kompetentny
staję przy flipcharcie
CONTINUE
Rok 2023
Wciąż pracuję na uniwersytecie
Wciąż zajmuję się historią i współczesnością polskich sztuk performatywnych
Wspieram w pracy osoby doktoranckie jako promotor
Praca tutora nie jest mi zupełnie obca
Ale to nie to samo
Znam akademickie konwencje
Tu konwencja ustala się w relacji
2.
na środku
Nazywam się Piotr Morawski
Od trzech lat jestem tutorem w programie pisarskim
Pracowałem z trzema autorkami
Moniką Czajkowską
Joanną Kowalską
i Hanką Dziubińską
Powstały trzy sztuki
Bardzo różne formalnie i gatunkowo
Wychowanie fizyczne
Dziewczyna i morze
Jachu i Gośka
To nie są moje teksty
Ale byłem przy ich powstawaniu
Przy decyzjach, które zmieniały kierunek pracy
Przy momentach, w których coś się rozklejało
żeby mogło się złożyć inaczej
Najfajniej było patrzeć, jak coś klika
Kiedy niepewność osoby piszącej zmienia się w decyzję
3.
Tak to wyglądało z mojej perspektywy
staję przy flipcharcie
START
Zaczynałem pracę z Moniką Czajkowską
Pisała sztukę o wuefie
Dużo mówiliśmy o cielesności, o ruchu i choreografii
Przeglądaliśmy chorograficzne scory
Zastanawialiśmy, jak w zapisie oddać to, co czuje ciało
Jak dotrzeć do tego, co czuje ciało
Bywałyśmy w szkołach, żeby konsultować tekst
Monika miała sporo nagranego materiału, wspólnie go przesłuchiwałyśmy
Potem siadła i napisała tekst
Dalej już było tylko szlifowanie
Cieszyło mnie patrzenie, jak coś zaskakuje
jak rzucone gdzieś w przestrzeń pomysły nabierają formy
Coraz bardziej czułem, jaką ta praca daje mi radość
Co się dzieje, kiedy piszesz?
Jak ciało reaguje na tekst?
Czego potrzebujesz, żeby ruszyć dalej?
Co cię rozprasza?
Co cię niesie?
staję przy flipcharcie
CONTINUE
W kolejnym roku pracowałem z Joanną Kowalską
Punktem wyjścia była historia dziewczyny – Laury
która wbrew obowiązującemu prawu sama wypłynęła w morze
Tu było sporo zabawy językiem i odzyskiwanie głosu
„Muzy to są takie tuzy”
A bohaterka się muzom nie kłaniała, bo chciała robić po swojemu
Chyba podobnie jak autorka
Więc koniec końców
„laury dla Laury”
Wzruszyło mnie, kiedy Joanna mówiła o tym, jak chciałaby wrócić do swojego języka
Jak robiła rzeczy po swojemu
Kiedy poczuła, że w tym programie może napisać, co chce
Bo nie ma tu żadnych oczekiwań
To było super
Co sprawia, że język, którym piszesz, jest twój?
Co się dzieje, gdy mówisz cudzymi słowami?
Kiedy twoje zdanie staje się własne?
Komu chcesz dać głos?
Skąd wiesz, że to twój język?
staję przy flipcharcie
CONTINUE
Jachu i Goska to rodzinna komedia
Patchworkowa rodzina
Macoszka
I rodzeństwo, które jedzie ją poznać
Hanka Dziubińska pisze zabawne historie
Bawi się językiem i postaciami
Nigdy wcześniej nie pracowałem nad psychologią postaci
więc
znów
START
przechodzę i staję przy flipcharcie
Zastanawialiśmy się, jak się postacie czują
Czego się boją
O czym nie mówią, a czego bardzo by chciały
Tu chyba rzeczywiście mówiłem najmniej i raczej zadawałem pytania
Kto tu mówi?
Kogo słyszysz, kiedy piszesz?
Czego nie mówią twoje postaci?
Kto słucha tego tekstu?
Co się zmienia, kiedy oni milkną?
na środku
START-STOP-CONTINUE
To struktura feedbackowa
Prosta
Trzy słowa
START – co warto zacząć robić
STOP – co warto zatrzymać
CONTINUE – co warto kontynuować
Czego ode mnie potrzebujesz?
Co ci pomaga w rozmowie?
Kiedy czujesz, że ktoś cię słyszy?
Kiedy przestajesz słuchać?
Czego nie chcesz, żebym robił?
siadam na krześle
Poprosiłem Autorki, by opowiedziały, co powinienem zacząć robić, co przestać, a co robić dalej:
START
Co powinienem zacząć robić, czego w pracy z tobą nie robiłem, aby uzyskać lepszy efekt?
Usłyszałem, że mógłbym czasem więcej mówić – choć nie za często, bo podobno łatwo byłoby z tym przesadzić. Że mam tropy, ale trzeba mnie docisnąć, żeby je wydobyć.
Dowiedziałem się, że przydałyby się drobne ćwiczenia – szybkie wrzutki, rozgrzewki, które pomagają ruszyć z miejsca, lepiej poznać bohatera, otworzyć proces. Z lekkim zastrzeżeniem, że nie zawsze muszą działać, choć można spróbować. Może więc chodzi raczej o rodzaj impulsu niż o metodę.
Pojawiła się też sugestia, że w analizie tekstu warto by poświęcić więcej czasu na krytyczne rozbieranie go na części, na podejrzliwość wobec tego, co zostało już napisane. Żeby stawiać pytania, czasem wbrew tekstowi. Wejść w rolę adwokata diabła – nie po to, żeby podważać, tylko żeby wspólnie sprawdzić, czy to działa, czy naprawdę się trzyma. Taka kontrolowana prowokacja, dla ćwiczenia, dla wyostrzenia świadomości.
STOP
Co powinienem przestać robić, bo nie przynosiło rezultatu?
Dowiedziałem się, że lepiej działało, gdy na spotkania z grupą docelową jedna z autorek chodziła sama, bo młodsze osoby łatwiej się otwierają, kiedy jest mniej osób z zewnątrz.
CONTINUE
Co powinienem robić dalej, bo dobrze działało?
Usłyszałem, że działały regularne spotkania – ten rytm co dwa tygodnie, który zmuszał, żeby znowu przeczytać tekst, wrócić do niego, zobaczyć coś, co wcześniej umknęło.
Usłyszałem też, że warto kontynuować pracę bez ustalonych regularnych spotkań, w rytmie dostosowanym do procesu, a nie do kalendarza.
Motywowały maile w stylu „podeślesz coś na jutro?”, które działały jak zaskakująco skuteczna motywacja. Inspiracje – podrzucane dramaty, rozmowy o formie, o języku, o tym, co można podejrzeć u innych.
Działały rozmowy o bohaterach – o tym, kim są, czego chcą, co nimi kieruje. Pytania, niby psychologiczne, a jednak otwierające: „po co ona to robi?”, „co to dla niej znaczy?”; te, które każą jeszcze raz pomyśleć, zanim napisze się kolejne zdanie.
Dowiedziałem się, że ważna jest przestrzeń, w której można coś powoli przegadywać, rozwlekać, rozkładać na części. Że było ważne, kiedy cyzelowałyśmy pojedyncze słowa. Że można było szukać precyzji tak długo, jak trzeba.
Cenne okazało się zauważanie w materiałach czegoś, czego Autorki same nie dostrzegały, dzięki czemu mogły spojrzeć na tekst z innej strony. Że w pracy nie chodziło tylko o tekst, ale też o relację – o słuchanie i dostrajanie się.
Z radością usłyszałem, że w tym działaniu nie liczy się metoda, tylko o uważność. I że to właśnie powinienem robić dalej.
Bardzo wam dziękuję, biorę sobie to wszystko.
na środku
Rok 2025
bardziej sobie ufam
wiem, że nie zawsze muszę wiedzieć
bo to osoba tworząca najlepiej wie, co chce zrobić
nawet jeśli wydaje się jej, że nie wie
towarzyszę
pytam
staram się pokazywać inne perspektywy
widzę, że to działa
czuję mniej presji
skończyłem studia, które dały mi narzędzia do wspierania pracy innych osób
wspieram też inne procesy twórcze
mam z tego dużo radości
Co chcesz zachować?
Co możesz zostawić?
Co się skończyło?
Co trwa dalej?
Co chcesz kontynuować?
* * *
Piotr Morawski – kulturoznawca, pracownik naukowy w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, badacz teatru i sztuk performatywnych, eseista, publikował prace na temat historii i współczesności polskiego teatru między innymi w „Dialogu”, „Didaskaliach”, „Pamiętniku Teatralnym”, „Czasie kultury”, „Widoku” oraz w tomach zbiorowych; stale współpracuje z „Dwutygodnikiem.com”. Zajmuje się również tutoringiem i wspieraniem procesów twórczych. Jest prezesem Fundacji na Rzecz Dyskursywnego Wspierania Performatywnych Praktyk Artystycznych. Od 2023 uczestniczy w programie pisarskim Centrum Sztuki Dziecka. Od września 2025 jest zastępcą dyrektorki do spraw programowych w warszawskim Teatrze Ochoty.